czwartek, 9 maja 2013

wiszący kosz na kwiaty handmade

Ostatnio nabyłam od lokalnego rzemieślnika wykonany ręcznie kosz wiszący na kwiaty.
Lubię lokalne rękodzieło, zatem decydując się na taką dekorację na balkon udałam się do małego zakładziku zajmującego się wykonywaniem dekoracji ogrodowych z drewna, wikliny itp.
Cena produktów ręcznie wykonanych w obecnych czasach jest o dziwo niższa, niż sklepowych powstających w fabrykach.
Podobny kosz w markecie budowlanym widziałam w cenie dwukrotnie wyższej, niż mój.














Tydzień temu rozglądając się za matami wiklinowymi na ogrodzenie na wieś, zauważyłam znaczne różnice w cenach produktów ogrodowych typu handmade, a tymi sprowadzanymi w hurtowych ilościach do centr i sklepów budowlano-ogrodniczych. Jak to się dzieje, produkty wykonywane z większą precyzją i wyższą jakością muszą cenowo konkurować z masową chińska produkcją?


Nawet metalowy czarny wieszak kupiłam taniej niż w markecie budowlanym. Nie musząc "latać"  na hektarowym obszarze sklepu między półkami poszukując brakujących elementów potrzebnych do zamocowania donicy. Na małym podwórku u rzemieślnika zaopatrzyłam się w kosz, donicę do środka oraz metalowy wieszak na ścianę w kilka minut i miłej atmosferze.


Osobom rozpoczynającym sezon ogrodowy proponuję przejrzenie ofert lokalnego rynku w celu wyszukania fajnych dekoracji, akcesoriów, mebli itp. itd. w niższych cenach u producentów ze swojego regionu/miasta/ wsi. Na własnym przykładzie doświadczyłam miłego zaskoczenia, że obecnie lokalne rękodzieło jest w znacznie niższej cenie i oczywiście lepszej jakości, niż proponowana od kilku lat masówka sklepowa... mimo obniżek cen w czasach kryzysu.

Zapraszam także do obejrzenia TUTAJ!, co poczynam w swoim ogródku na wsi wykorzystując drewno, wiklinę i akcesoria z lokalnych składów drewna. Np. domek ze zjeżdżalnią - w tej cenie nie kupiłabym na pewno tak porządnie wykonanego placu zabaw, albo... patrząc inaczej - w tej cenie mogłabym nabyć gotowy zestaw z marketu budowlanego - ale wykonany tak, że po jednym sezonie całość byłaby do rozbiórki. 


Mój plac zabaw został wykonany w dwa dni przez męża, tatę i mnie. Projekt i pomysł mój. Materiały zakupione w lokalnym składzie drewna. Koszt całkowity materiałów 2 lata temu to 1000 zł (drewno zaimpregnowane, drewniane podkłady na trawę pod huśtawkami,  huśtawka czerwona + wykonana przez stolarza huśtawka drewniana brązowa, zjeżdżalnia, płyta na daszek, gont bitumiczny, śruby, cement na podmurówkę - żeby drewno nie gniło, dodatkowy impregnat Drewnochron w kolorze zielonym - dwukrotne malowanie).


A chcąc, nie chcąc niektóre inwestycje wykonuje się na kilka lat.

4 komentarze:

  1. Śliczny koszyk :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) dzięki :) teraz tylko czekać, aż roślinki się rozrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjny koszyczek !! poproszę o instrukcję ;-)

    plac zabaw boooooski szkoda że my nie mamy miejsca na tak duży placyk :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) instrukcja: znaleźć pobliskiego rzemieślnika, nabyć interesujący nas koszyk i zadowalać oczy jego widokiem u siebie na balkonie, tarasie lub na podwórku :) Można też oczywiście zrobić samemu :) z wikliny naturalnej lub "wikliny" papierowej. O tej ostatniej postaram się dodać jakis post, bo ostatnio jestem zauroczona cudami jakie mozna tworzyć ze zrolowanego papieru imitującego wikline :)

      Usuń